Esej
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14]
Okoliczności łagodzące
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 10.56 zł
|
||
| Pozycja zawiera sztukę Fryderyka Járosy'ego "Okoliczności łagodzące" oraz esej Anny Mieszkowskiej "Zawsze ten sam, czyli Fryderyk Járosy na emigracji w latach 1945-1960". | ||
Jan Paweł II Listy z podróży
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 12.79 zł
|
||
| Pozycja zawiera listy z podróży Papieża Jana Pawła II. Co to jest nadzieja? Co ona oznacza? Znaczy: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" ( Rz 12, 21). Zło można zwyciężyć. To właśnie jest siła nadziei. | ||
Jan Paweł II Listy z podróży
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 12.79 zł
|
||
| Pozycja zawiera listy z podróży Papieża Jana Pawła II. Co to jest nadzieja? Co ona oznacza? Znaczy: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" ( Rz 12, 21). Zło można zwyciężyć. To właśnie jest siła nadziei. | ||
Jan Paweł II Listy z podróży
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 12.79 zł
|
||
| Pozycja zawiera listy z podróży Papieża Jana Pawła II. Co to jest nadzieja? Co ona oznacza? Znaczy: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" ( Rz 12, 21). Zło można zwyciężyć. To właśnie jest siła nadziei. | ||
Rosa i Resi
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 13.92 zł
|
||
| Helmut Peschina - pisze sztuki teatralne, słuchowiska, wiersze i eseje. Wielokrotnie nagradzany za twórczość literacką. Współpracuje z radiem, telewizją i teatrem. | ||
Detektyw Adamski na tropie
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 14.79 zł
|
||
| Któż nie chciałby wiedzieć, na ile jego życie uzależnione jest od mediów? Właśnie ta książka pomoże nam określić rolę mediów w naszym życiu, własne kompetencje na ich temat, a także nasz cel korzystania z nich. Zwykle się nad tym nie zastanawiamy, a może to jest pierwszy znak związany z tego typu uzależnieniem? | ||
Podpatrzyć niebo Esej
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 15.66 zł
|
||
| Jedynym prawdziwym celem filozofii jest uzmysłowienie człowiekowi, że niebo naprawdę istnieje. Uzmysłowienie, a nie udowodnienie. Udowodnić można co najwyżej twierdzenie Talesa. | ||
4 miliardy lat samotności. Ziemia a życionośna Galaktyka
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 15.83 zł
|
||
| Naukowy postęp sprzężony jest nieodmiennie z paradoksem: im bliżej rozwiązań problemów badawczych, tym więcej przybywa nowych zagadek i tajemnic stanowiących wyzwanie dla nauki. Szczególnie widoczne jest to w sferze wiedzy o wszechświecie, historii Ziemi, o ewolucji gatunku ludzkiego, rozwoju cywilizacji. W czternastu esejach autor podsumowuje osiągnięcia astronauk i innych dyscyplin naukowych na tym polu, tropi anachronizmy cywilizacyjne w historii ludzkości, przedstawia istotę zagadki życia w kosmosie, zastanawia się nad ETI i perspektywami poszukiwania rozumnego życia w Galaktyce, odsłania bezradność wobec białych plam w ewolucji Homo sapiens. Dyskretnie ujawnia przy tym własne stanowisko wobec tych spraw. Z bogatej literatury naukowej i popularnonaukowej odrzuca teorie i hipotezy o charakterze fantasy lub taniej sensacji, skupia uwagę na tych rzetelnych i ostrożnie formułowanych. Obraz wszechświata, życia na Ziemi, jaki się z nich wyłania, jest jednak nie mniej fantastyczny i zmusza do refleksji każdy rozbudzony poznawczo umysł. | ||
4 miliardy lat samotności. Ziemia a życionośna Galaktyka
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 15.83 zł
|
||
| Naukowy postęp sprzężony jest nieodmiennie z paradoksem: im bliżej rozwiązań problemów badawczych, tym więcej przybywa nowych zagadek i tajemnic stanowiących wyzwanie dla nauki. Szczególnie widoczne jest to w sferze wiedzy o wszechświecie, historii Ziemi, o ewolucji gatunku ludzkiego, rozwoju cywilizacji. W czternastu esejach autor podsumowuje osiągnięcia astronauk i innych dyscyplin naukowych na tym polu, tropi anachronizmy cywilizacyjne w historii ludzkości, przedstawia istotę zagadki życia w kosmosie, zastanawia się nad ETI i perspektywami poszukiwania rozumnego życia w Galaktyce, odsłania bezradność wobec białych plam w ewolucji Homo sapiens. Dyskretnie ujawnia przy tym własne stanowisko wobec tych spraw. Z bogatej literatury naukowej i popularnonaukowej odrzuca teorie i hipotezy o charakterze fantasy lub taniej sensacji, skupia uwagę na tych rzetelnych i ostrożnie formułowanych. Obraz wszechświata, życia na Ziemi, jaki się z nich wyłania, jest jednak nie mniej fantastyczny i zmusza do refleksji każdy rozbudzony poznawczo umysł. | ||
Czemu cieniu odjeżdżasz
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 16.01 zł
|
||
| Książka Joanny Clark "Czemu, Cieniu, odjeżdżasz.... Trzy opowiadania" jest to proza zamieszkałej od 1971 r. w USA popularyzatorki literatury polskiej na gruncie amerykańskim, autorki esejów i rozpraw o twórczości Tadeusza Konwickiego, Józefa Wittlina, Brunona Schulza, Danuty Mostwin. | ||
Czemu cieniu odjeżdżasz
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 16.01 zł
|
||
| Książka Joanny Clark "Czemu, Cieniu, odjeżdżasz.... Trzy opowiadania" jest to proza zamieszkałej od 1971 r. w USA popularyzatorki literatury polskiej na gruncie amerykańskim, autorki esejów i rozpraw o twórczości Tadeusza Konwickiego, Józefa Wittlina, Brunona Schulza, Danuty Mostwin. | ||
Namiot
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 16.53 zł
|
||
| Najnowszy tom esejów, krótkich wierszy i szkiców pióra znanej kanadyjskiej autorki, laureatki licznych prestiżowych nagród literackich. Niesamowite, dowcipne, osobiste, mroczne oraz tchnące specyficznym, nieco zgryźliwym humorem, dotyczą wielu kwest oddając charakter współczesnych czasów i kondycji ludzkiej. | ||
Namiot
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 16.53 zł
|
||
| Najnowszy tom esejów, krótkich wierszy i szkiców pióra znanej kanadyjskiej autorki, laureatki licznych prestiżowych nagród literackich. Niesamowite, dowcipne, osobiste, mroczne oraz tchnące specyficznym, nieco zgryźliwym humorem, dotyczą wielu kwest oddając charakter współczesnych czasów i kondycji ludzkiej. | ||
Wstawaj szkoda DNiA
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| NOWY NIEZAWODNY LEK NA CHANDRĘ. W KSIĘGARNIACH. DOSTĘPNY BEZ RECEPTY! Uważam, że wyrazy szczególnego szacunku słusznie mi się z mojej strony należą, ze względu na liczne pasmo sukcesów, z których największym jest szacunek, jakim się u siebie cieszę, który to szacunek uzyskałem dzięki estymie, jaką zdobyłem u siebie Felietony Tomasza Olbratowskiego przez jednych nazywane są silnym lekiem psychotropowym, przez innych po prostu antidotum na chorą rzeczywistość. Porusza w nich tematy polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, komentuje afery, a wszystko napisane jest w sposób lekki i efektowny. Jeśli chcesz zaryzykować i nie boisz się zmian w postrzeganiu otaczającego cię świata, jeżeli nie straszny ci wzrost ostrości widzenia, sięgnij po Wstawaj, szkoda DN(i)A. Uwaga: książka niewskazana dla osób uczulonych na poczucie humoru! TOMASZ OLBRATOWSKI Początki kariery: Dziennikarz agencyjny Radia RMF FM. Już wtedy zaznaczyła się jego odpowiedzialność zawodowa. Dopisał kiedyś do informacji o manewrach wojsk niemieckich, polskich, rumuńskich i jakichś tam jeszcze, które odbywały się w dziewięćdziesiątym którymś akapit: ostatnie tego typu manewry pod Berlinem odbyły się wiosną 45-go. Kolega czytający serwis informacyjny to przeczytał na antenie. Do dziś Olbratowski nie rozumie, dlaczego kolega się nie cieszył z tego powodu. Środki: Przez jakiś czas pracował jako sekretarz redakcji. Mnóstwo spraw było na jego głowie, głównie starał się wyglądać na zajętego. Kiedy przychodził pracownik ze sprawą mówił zajętym głosem: stary, nie teraz, nie teraz, muszę to dokończyć, bo mi szef łeb urwie!. Kiedy potrzebował ruchu brał kartkę i chodził sobie po radiu, gdy ktoś na niego spojrzał przykładał zwiniętą w piąstkę rękę do ust, o tak, i przybierał zamyślony wyraz twarzy wpatrując się w arkusz, kiwał głową i ze zrozumieniem pukał ręką w kartkę. Boki: Na boku w domu pisze felietony. Podczas pisania używa wszystkich liter alfabetu nie wyłączając literki "rz", która niewiadomo dlaczego go śmieszy. Dzięki pisaniu felietonów i funkcji programu WORD odkrył w 2001, że słowo "rzadki" pisze się we wszystkich kontekstach przez "rz". Do 2001 uwarzał (zachować pisownię!), że "rzadki" w sensie "nie gęsty" pisze się przez "rz", "rzadki" w sensie";nie częsty" pisze się przez "ż". Jest dumny ze swego odkrycia, choć jego poprzednie przekonanie wydaje mu się logiczniejsze. Osiągnięcia zawodowe: Sformułował pierwsze prawo administracyjne Olbratowskiego: Nie odzywanie się na zebraniu, znacznie skraca czas zebrania. (Gdybyż wszyscy się do niego stosowali!) Usprawnił funkcjonowanie sekretariatu redakcji zmniejszając znacznie ilość spraw do załatwienia dzięki przesunięciu o pół metra prawą nogą kosza na śmieci pod fax. Od siedmiu lat wygłasza felietony, a mimo to uniknął rozwiązania stosunku o pracę. Zainteresowania: Hobby | ||
Wstawaj szkoda DNiA
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| NOWY NIEZAWODNY LEK NA CHANDRĘ. W KSIĘGARNIACH. DOSTĘPNY BEZ RECEPTY! Uważam, że wyrazy szczególnego szacunku słusznie mi się z mojej strony należą, ze względu na liczne pasmo sukcesów, z których największym jest szacunek, jakim się u siebie cieszę, który to szacunek uzyskałem dzięki estymie, jaką zdobyłem u siebie Felietony Tomasza Olbratowskiego przez jednych nazywane są silnym lekiem psychotropowym, przez innych po prostu antidotum na chorą rzeczywistość. Porusza w nich tematy polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, komentuje afery, a wszystko napisane jest w sposób lekki i efektowny. Jeśli chcesz zaryzykować i nie boisz się zmian w postrzeganiu otaczającego cię świata, jeżeli nie straszny ci wzrost ostrości widzenia, sięgnij po Wstawaj, szkoda DN(i)A. Uwaga: książka niewskazana dla osób uczulonych na poczucie humoru! TOMASZ OLBRATOWSKI Początki kariery: Dziennikarz agencyjny Radia RMF FM. Już wtedy zaznaczyła się jego odpowiedzialność zawodowa. Dopisał kiedyś do informacji o manewrach wojsk niemieckich, polskich, rumuńskich i jakichś tam jeszcze, które odbywały się w dziewięćdziesiątym którymś akapit: ostatnie tego typu manewry pod Berlinem odbyły się wiosną 45-go. Kolega czytający serwis informacyjny to przeczytał na antenie. Do dziś Olbratowski nie rozumie, dlaczego kolega się nie cieszył z tego powodu. Środki: Przez jakiś czas pracował jako sekretarz redakcji. Mnóstwo spraw było na jego głowie, głównie starał się wyglądać na zajętego. Kiedy przychodził pracownik ze sprawą mówił zajętym głosem: stary, nie teraz, nie teraz, muszę to dokończyć, bo mi szef łeb urwie!. Kiedy potrzebował ruchu brał kartkę i chodził sobie po radiu, gdy ktoś na niego spojrzał przykładał zwiniętą w piąstkę rękę do ust, o tak, i przybierał zamyślony wyraz twarzy wpatrując się w arkusz, kiwał głową i ze zrozumieniem pukał ręką w kartkę. Boki: Na boku w domu pisze felietony. Podczas pisania używa wszystkich liter alfabetu nie wyłączając literki "rz", która niewiadomo dlaczego go śmieszy. Dzięki pisaniu felietonów i funkcji programu WORD odkrył w 2001, że słowo "rzadki" pisze się we wszystkich kontekstach przez "rz". Do 2001 uwarzał (zachować pisownię!), że "rzadki" w sensie "nie gęsty" pisze się przez "rz", "rzadki" w sensie";nie częsty" pisze się przez "ż". Jest dumny ze swego odkrycia, choć jego poprzednie przekonanie wydaje mu się logiczniejsze. Osiągnięcia zawodowe: Sformułował pierwsze prawo administracyjne Olbratowskiego: Nie odzywanie się na zebraniu, znacznie skraca czas zebrania. (Gdybyż wszyscy się do niego stosowali!) Usprawnił funkcjonowanie sekretariatu redakcji zmniejszając znacznie ilość spraw do załatwienia dzięki przesunięciu o pół metra prawą nogą kosza na śmieci pod fax. Od siedmiu lat wygłasza felietony, a mimo to uniknął rozwiązania stosunku o pracę. Zainteresowania: Hobby | ||
Wstawaj szkoda DNiA
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| NOWY NIEZAWODNY LEK NA CHANDRĘ. W KSIĘGARNIACH. DOSTĘPNY BEZ RECEPTY! Uważam, że wyrazy szczególnego szacunku słusznie mi się z mojej strony należą, ze względu na liczne pasmo sukcesów, z których największym jest szacunek, jakim się u siebie cieszę, który to szacunek uzyskałem dzięki estymie, jaką zdobyłem u siebie Felietony Tomasza Olbratowskiego przez jednych nazywane są silnym lekiem psychotropowym, przez innych po prostu antidotum na chorą rzeczywistość. Porusza w nich tematy polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, komentuje afery, a wszystko napisane jest w sposób lekki i efektowny. Jeśli chcesz zaryzykować i nie boisz się zmian w postrzeganiu otaczającego cię świata, jeżeli nie straszny ci wzrost ostrości widzenia, sięgnij po Wstawaj, szkoda DN(i)A. Uwaga: książka niewskazana dla osób uczulonych na poczucie humoru! TOMASZ OLBRATOWSKI Początki kariery: Dziennikarz agencyjny Radia RMF FM. Już wtedy zaznaczyła się jego odpowiedzialność zawodowa. Dopisał kiedyś do informacji o manewrach wojsk niemieckich, polskich, rumuńskich i jakichś tam jeszcze, które odbywały się w dziewięćdziesiątym którymś akapit: ostatnie tego typu manewry pod Berlinem odbyły się wiosną 45-go. Kolega czytający serwis informacyjny to przeczytał na antenie. Do dziś Olbratowski nie rozumie, dlaczego kolega się nie cieszył z tego powodu. Środki: Przez jakiś czas pracował jako sekretarz redakcji. Mnóstwo spraw było na jego głowie, głównie starał się wyglądać na zajętego. Kiedy przychodził pracownik ze sprawą mówił zajętym głosem: stary, nie teraz, nie teraz, muszę to dokończyć, bo mi szef łeb urwie!. Kiedy potrzebował ruchu brał kartkę i chodził sobie po radiu, gdy ktoś na niego spojrzał przykładał zwiniętą w piąstkę rękę do ust, o tak, i przybierał zamyślony wyraz twarzy wpatrując się w arkusz, kiwał głową i ze zrozumieniem pukał ręką w kartkę. Boki: Na boku w domu pisze felietony. Podczas pisania używa wszystkich liter alfabetu nie wyłączając literki "rz", która niewiadomo dlaczego go śmieszy. Dzięki pisaniu felietonów i funkcji programu WORD odkrył w 2001, że słowo "rzadki" pisze się we wszystkich kontekstach przez "rz". Do 2001 uwarzał (zachować pisownię!), że "rzadki" w sensie "nie gęsty" pisze się przez "rz", "rzadki" w sensie";nie częsty" pisze się przez "ż". Jest dumny ze swego odkrycia, choć jego poprzednie przekonanie wydaje mu się logiczniejsze. Osiągnięcia zawodowe: Sformułował pierwsze prawo administracyjne Olbratowskiego: Nie odzywanie się na zebraniu, znacznie skraca czas zebrania. (Gdybyż wszyscy się do niego stosowali!) Usprawnił funkcjonowanie sekretariatu redakcji zmniejszając znacznie ilość spraw do załatwienia dzięki przesunięciu o pół metra prawą nogą kosza na śmieci pod fax. Od siedmiu lat wygłasza felietony, a mimo to uniknął rozwiązania stosunku o pracę. Zainteresowania: Hobby | ||
Jak powieść
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| Lekki i zabawny esej w którym Pennac - autor popularnych powieści detektywistycznych i książek dla dzieci - zastanawia się kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy inni dogmatycy czytania sprawiają, że dzieci tracą radość z książki i zawartych w niej historii. Wszyscy pamiętamy sielankowe obrazki z wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, czytają historie, a potem niepostrzeżenie pojawia się smutny widok popędzanego przez rodziców i nauczycieli nastolatka, który zasypia nad książką. Jak to się dzieje? - pyta Pennac. I zaraz daje receptę: czytać wspólnie, zupełnie niczego nie wymagając w zamian, nie niszczyć bezinteresowności - oto jedyny sposób. Ustanawia też oficjalnie niezniszczalne prawa czytelnika: prawo do nieczytania, przeskakiwania stron, niekończenia, ponownego czytania, czytania byle czego, prawo do bovaryzmu (mito... | ||
Jak powieść
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| Lekki i zabawny esej w którym Pennac - autor popularnych powieści detektywistycznych i książek dla dzieci - zastanawia się kto zabił w młodych ludziach niewymuszoną przyjemność czytania, bezinteresowne poświęcanie czasu na lekturę. Sobie tylko znanymi sposobami rodzice, pedagodzy i wszelcy inni dogmatycy czytania sprawiają, że dzieci tracą radość z książki i zawartych w niej historii. Wszyscy pamiętamy sielankowe obrazki z wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, czytają historie, a potem niepostrzeżenie pojawia się smutny widok popędzanego przez rodziców i nauczycieli nastolatka, który zasypia nad książką. Jak to się dzieje? - pyta Pennac. I zaraz daje receptę: czytać wspólnie, zupełnie niczego nie wymagając w zamian, nie niszczyć bezinteresowności - oto jedyny sposób. Ustanawia też oficjalnie niezniszczalne prawa czytelnika: prawo do nieczytania, przeskakiwania stron, niekończenia, ponownego czytania, czytania byle czego, prawo do bovaryzmu (mito... | ||
O miłości i śmierci
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.31 zł
|
||
| Błyskotliwy esej autora słynnego "Pachnidła". Jak można odczuwać i określać jako najwyższe szczęście coś, co nas ogłupia? - pyta Sueskind, zastanawiając się nad naturą miłości. Co za tajemniczy związek łączy miłość i śmierć? Dlaczego śmierć jest wciąż tematem tabu? Autor daje przykłady z życia, literartury, sztuki i religii, o której pisze bez nabożnej czci. Ciekawe, przewrotne, ironiczne, inteligentne i - niepokorne. | ||
Historyjka o Jungu i Filemonie
Czas realizacji:
2-4 dni
Cena: 17.40 zł
|
||
| Tomasz Małyszek (ur. 1971), wrocławski germanista i pisarz. Autor książek naukowych w języku polskim i niemieckim: Asthetik der Psychoanalyse (2000), Romans Freuda i Gradivy (2002), Asthetik des Schmerzes (2003), powieści: Światło i cień (1996), Kraina pozytywek (2001), artykułów naukowych i opowiadań, współautor serii przekładów dzieł filozofów niemieckiego oświecenia: M. Mendelssohna, H. Lamberta, Ch. Garvego oraz wybranych dramatów G. Hauptmanna. Historyjka o Jungu i Filemonie jest owocem wykładów i seminariów, które Tomasz Małyszek przeprowadził na Uniwersytecie Wrocławskim w latach 2000-2004 | ||











